Podróżowanie samochodem tzw. „roadtrip” daje niesamowitą swobodę, możesz jechać bez dokładnego planu zatrzymywać się w dowolnym miejscu. Niestety nocleg w hotelach czy apartamentach z reguły trzeba rezerwować wcześniej, często jest drogi i nie zawsze z wymarzonym widokiem. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na namioty dachowe, które zapewniają komfort, mobilność i niezależność podczas wypraw. Czy warto w nie zainwestować? Sprawdźmy, co mówią nasi zadowoleni klienci!
Ania i Konrad
„Pod koniec wakacji w 2016 odbywały się targi turystyczne w Warszawie. Pojechaliśmy z mężem (ja i Konrad) oglądać nowości. Nastawiliśmy się na kupno kampera (więc w zamyśle było zaciągnięcie kredytu). Lecz chodząc po kolejnych halach targowych od stoiska do stoiska, trafiliśmy na produkt "NAMIOT DACHOWY".
I to było to na co nakręciliśmy się w 200% od pierwszej chwili. O kredycie mogliśmy zapomnieć, bo na zakup w firmie Ocean Cross namiotu OUTBACK145 gotówki wystarczyło!
Przez te 9 lat (sezonów) podróży oprócz zmian aut (KIA, Ford, Toyota) możemy tylko zachwalać produkty oferowane przez Ocean Cross, najpierw użytkowaliśmy 8 lat OUTBACK145 a od 2023 roku OUTBACK PRIME 👌👌👌
Na przestrzeni lat dalej kompletujemy (albo wymieniamy) nasze wyposażenie.
Nie wiem ile osób spotkanych na naszych wyjazdach udało nam się przekonać do tej formy spędzania czasu (pod chmurką w namiocie dachowym) ale można by policzyć na palcach jednej ręki wyjazdy gdzie nikt o namiot nas nie pytał.
Bo gdy pytają to my nie możemy powiedzieć na firmę (na osoby prowadzące firmę p. Marta i p. Mikołaj) żadnego złego słowa. To są ludzie, którzy są oddani temu czym się zajmują. Prowadzą swoją firmę z pasją i oddaniem. Zawsze są pomocni, szukają rozwiązań. Nie zostawiają klientów samych z ich "kłopotami technicznymi". My poleciliśmy ich firmę i obsługę serwisową nie tylko swoim znajomym ale i nowo poznanym podróżnikom na trasach naszych wypraw bliższych i tych naprawdę dalekich."
Maciek (podróżuje z rodziną)
"Wakacje miały być w Rumunii, jednak ze względu na radykalną zmianę pogody i przeziębienie naszej rocznej pociechy, już w trakcie podróży zapadła decyzja o zmianie kierunku. Jedziemy do Chorwacji i już! Na chybił trafił i tak też wybraliśmy camping. Po drodze zrobiliśmy nocleg na Węgrzech i po wjeździe do Chorwacji, a jadąc w stronę wybrzeża wybraliśmy Olea Camping na wyspie Pag i szczerze polecamy, świetne miejsce, dla nas to był strzał w dziesiątkę!
Jednak tak fajnie by nie było, gdyby nie nasze wyposażenie w sprzęt, a w szczególności w namiot dachowy. To był nasz pierwszy wyjazd z namiotem dachowym i pierwszy wyjazd z naszą roczną córcią. To ze względu na nią zainwestowaliśmy w namiot mocowany do bagażnika dachowego. Wybór padł na firmę Ocean Cross, ponieważ widzieliśmy namioty tej firmy na samochodach znajomych. To jednak nie wszystko, po rozmowie z Panią Martą z Ocean Cross wiedziałem, że mogę spodziewać się bardzo przyjaznego podejścia do mnie, jako do klienta. Tak też było, Pani Marta z dużą cierpliwością znosiła moje telefony, bo „mam jeszcze jedno pytanie…” Ponadto zawsze mogłem liczyć, że jeśli nie otrzymałem odpowiedzi na któreś z moich pytań, to nadejdzie ona wkrótce w mailu lub podczas kolejnej rozmowy telefonicznej. Pani Marto, bardzo dziękuję!
Ostatecznie w naszym arsenale znalazł się namiot dachowy z super przedsionkiem XXL i trochę dodatkowego sprzętu, łącznie z powerbankiem i panelem solarnym. Panel chcieliśmy kupić, ale okazało się, że zbyt późno podjęliśmy decyzję i w magazynie pustka… więc Pani Marta nam wypożyczyła swój własny, prywatny, dzięki czemu mogliśmy potestować sprzęt i bez zbędnej zwłoki nabyć taki sam panel po powrocie.
W planach mamy teraz zakup małej przyczepki do zabudowy i z pewnością ponownie część sprzętu będzie pochodziła ze sklepu Ocean Cross. Dobry sprzęt z profesjonalną i miłą obsługą klienta to droga do sukcesu, i sprzedawcy, i klienta.
Pani Marto, serdecznie dziękujemy i do usłyszenia!"
Jola i Kuba (z namiotem dachowym Outback podróżują już od 7 lat):
"Przed zakupem namiotu dachowego odwiedziliśmy kilka firm z tej branży jednak w przypadku Ocean Cross obsługa klienta już przy kontakcie telefonicznym robi wrażenie. Żadne pytanie nie pozostaje bez odpowiedzi. Wizyta w sklepie dopełnia całości. Wszystko można zobaczyć, przymierzyć do samochodu i usłyszeć od sprzedających dużo przydatnych informacji na temat danego typu namiotu. Sklep prowadzony jest bezsprzecznie przez ludzi z pasją chcących pomóc, a nie tylko sprzedać kolejny produkt, ludzi rozumiejących taki styl podróżowania, którzy sami go praktykują i chętnie dzielą się swoją cenną wiedzą. Montaż oraz dostosowanie bagażnika dachowego, aby podróżowanie z namiotem nie było uciążliwe nie stanowi także dla nich żadnego problemu. Serdecznie polecam Ocean Cross za profesjonalną obsługę oraz produkty o bardzo dobrym stosunku jakości do ceny."
Ola i Antek i dwa psy
"Wcześniej użytkowaliśmy namiot dachowy Gobi 140 z Ocean Cross, więc przesiadka na Tamani Prime była dla nas dużą zmianą, zmieniliśmy namiot ze względu na zmianę samochodu, w przypadku którego aerodynamika odgrywa bardzo ważną rolę. Przy samochodzie elektrycznym wiele się zmienia, gdy opór powietrza jest większy, niestety nasz Gobi dawał nam nieco do zużycia szczególnie gdy mieliśmy do czynienia z wiatrem na trasie.
.jpg)
Czas otwierania w przypadku Tamani Prime jest śmiesznie krótki, 30 sekund i namiot jest gotowy do użytkowania. Tamani jest doskonałym wyborem dla wszystkich zelektryfikowanych, podróże z nim są praktycznie nieodczuwalne, otwiera i zamyka się momentalnie za sprawą siłowników, wewnątrz jest dużo miejsca, chociaż z zewnątrz absolutnie nie sprawia wrażenia przestrzennego.
Dużą zaletą Tamani jest też to, że nie trzeba przykładać dużej uwagi do ułożenia przedmiotów wewnątrz namiotu podczas składania. W Gobi zbyt gruby koc lub źle ułożone poduszki potrafią bardzo utrudnić proces składania, podczas gdy w Tamani nie robi to niemal żadnej różnicy, gdyż złożony ma wciąż dużo zapasu na przedmioty wewnątrz. Z namiotem dachowym Gobi spędziliśmy naszą podróż poślubną w Chorwacji natomiast namiot Tamani Prime był naszym domem podczas podróży po Skandynawii, byliśmy w maju, więc towarzyszyły nam cztery pory roku przez cały wyjazd, spaliśmy wyłącznie na dziko, 18 dni w podróży, zjechaliśmy Szwecję, Norwegię i Danię, w nocy mieliśmy temperaturę od kilku do kilkunastu stopni Celsjusza. Świetny jest ten namiot!"
.jpg)
Sandra i Mario (w podróży od 4 lat)
"Generalnie po kilku nocach w waszym namiocie stwierdzamy , że jest dużo lepszy od naszego poprzedniego , a wydawało nam się że firma „X” to lider na rynku... Namiot dachowy Gobi160 łatwiej się się składa i bez problemu wchodzi cała pościel wraz z 4 dużymi poduszkami do środka. W poprzednim namiocie Mario musiał doszyć taśmę by całość można było spiąć na czas drogi . Materac jest o niebo lepszy! I drobiazgi jak np opatulone rurki to są szczegóły które przy dłuższym użytkowaniu mają znaczenie."


